Dnia 02.10.2016 o godz 6:00 uczniowie klas drugich, specjalizujący się w nauce matematyki i fizyki, oraz nauczyciele: pan Stanisław Iwanowski, pani Maria Seifert, pan Tadeusz Serylak, wyruszyli w podróż. Celem był Korenov (wioska położona po czeskiej stronie Sudetów, nieopodal Harrachova).

Już w pierwszy dzień nie było czasu na nudę. Cała grupa, licząca 40 osób, wybrała się na spacer ku wodospadowi Szklarka w Szklarskiej Porębie.

2 1

Następnie uczestnikom udało się zwiedzić fabrykę szkła w Harrachovie.

3

Mogłoby się wydawać, że jest to już koniec atrakcji, jak na jeden dzień, lecz nic bardziej mylnego. Po szybkim wypakowaniu walizek w ośrodku, przyszli inżynierowie udali się na spacer po okolicy. Dotarli do wieży widokowej, co było niespodziewanym, acz przyjemnym elementem wyprawy.

4

Tego dnia, wszyscy chętnie położyli się spać, zmęczeni zwiedzaniem oraz podróżą.

Następnego poranka, pobudka odbyła się o 7 :30. O 8:00 wszyscy zjedli śniadanie.

O godz. 9:00 rozpoczęły się zajęcia lekcyjne- gwóźdź programu warsztatów.

Uczniowie zostali podzieleni na dwie grupy, by praca stała się łatwiejsza.

Odbyli oni dwugodzinne zajęcia z matematyki, prowadzone przez pana S. Iwanowskiego. Różniły się one od lekcji w szkole. Praca była bardziej indywidualna, a nauczyciel pomagał i tłumaczył każdemu uczniowi z osobna.

Zajęcia z fizyki, również trwające 2 godziny, prowadzone były przez doktoranta Politechniki Wrocławskiej, pana Pawła Mrowińskiego. Pan Paweł niegdyś był uczniem Lotnika, a matematyki nauczał go pan Iwanowski.

5

Z łatwością więc powstała więź pomiędzy uczniami a fizykiem.

Każdego dnia młodzież miała również okazję wziąć udział w zajęciach prowadzonych przez pana Serylaka. Tematyka ich była bardzo zróżnicowana. Od poznawania swoich mocnych i słabych stron, przez udoskonalanie osobowości po naukę żonglowania oraz relaksację przy dźwiękach mis tybetańskich, na których nasz, na co dzień historyk, grał z zamiłowaniem.

6

Nauka żonglowania chwilę trwała…

Zanim…

7

Młodzież dokonała niemożliwego i opanowała tę umiejętność do perfekcji.

Dni mijały szybko, być może czas w Czechach szybciej leci…

Tak czy owak nastał wtorek ( 04.10 ).

Tego dnia grupa wybrała się do IQ-landii w Libercu. Jest to połączenie planetarium z częścią naukowo-przyrodniczą.

Nauka przez zabawę każdemu się spodobała.

8

… bez wyjątków!

9

Wieczorami, uczniowie się integrowali, grając na gitarach i śpiewając, grając w gry karciane lub ping-ponga.

W środę z wielką przykrością młodzież pożegnała pana Pawła.

9.1

W kolejnych dniach, zajęcia z fizyki poprowadziła pani Seifert. Dobrze było poznać różne metody obliczania zadań, pozwoliło to uczniom na dogłębniejsze ich zrozumienie.

W piątek odbyły się gry integracyjne. Podzieleni na dziesięcioosobowe zespoły, uczestnicy mieli za zadanie w jak najszybszym czasie umieścić piłkę tenisową na puszcze od Coca-Coli. Być może polecenie brzmi zabawnie, ale zadanie okazało się być trudnym i wymagającym współpracy doskonałej. Dało to oczekiwane rezultaty – uczniowie mocno się zżyli i polubili!

10 11

W sobotę, specjalizacja politechniczna wyruszyła zdobywać Sudety.

Dotarli na Orle, gdzie znajduje się przytulne schronisko.

Po południu odbyły się lekcje (wyjątkowo po obiedzie), a następnie uczniowie zorganizowali dyskotekę. Wspólny taniec zintegrował grupę i pomógł w nawiązywaniu nowych przyjaźni czy nawet sympatii.

Niedziela ( 09.10 ) była dniem powrotu. Nikt nie wydawał się być zadowolonym z tego faktu.

Acz pocieszająca była myśl ponownego spotkania nazajutrz, już w murach naszej szkoły.

Warsztaty matematyczno – fizyczne zdecydowanie poszerzyły wiedzę uczniów w zakresie specjalizacyjnych przedmiotów szkolnych, a również pozwoliły młodzieży mocniej się poznać i zintegrować.

Z pewnością każdy uczestnik chciałby pojechać na warsztaty ponownie!

Miejmy więc nadzieję na kolejne!

12

 

Autor tekstu: Aleksandra Mirańska