🥀MEMENTO DLA PANA DYREKTORA STEFANA BULANDY🥀🕯

🥀MEMENTO DLA PANA DYREKTORA STEFANA BULANDY🥀🕯
napisane do księgi pamiątkowej, ale publikujemy je również tu.
Kończy się zachętą do dzielenia się swoimi wspomnieniami związanymi  z Panem Dyrektorem w specjalnie utworzonej wirtualnej księdze pamiątkowej… 💔

Płk pil. dr Stefan Bulanda
(1939–2026)
OFICER • PILOT • NAUKOWIEC • HUMANISTA • PEDAGOG

„Walcz o swoją rację wiedzą i spokojem,
a o swoich ludzi – odwagą przeciwko wszystkim.”

Z barcickiej ziemi

Dr Stefan Bulanda był uosobieniem losów pokolenia „dzieci wojny”, które, dzięki nieugiętej woli i pracowitości, przekuło powojenne niedostatki w spektakularny sukces zawodowy i naukowy. Jego życie to opowieść o harmonii między surową dyscypliną żołnierza a wrażliwością intelektualisty.

Droga do mistrzostwa

Urodzony w Barcicach, od najmłodszych lat łączył pasję do nauki w starosądeckim liceum z ciężką pracą w rodzinnym gospodarstwie. To właśnie tam kształtował się jego hart ducha i odpowiedzialność – cechy, które później stały się fundamentem jego kariery lotniczej. Jako „Młody Ikar”, wbrew przeciwnościom, podążył za marzeniem do dęblińskiej „Szkoły Orląt”, którą ukończył z wyróżnieniem, stając się jednym z elitarnych pilotów maszyn odrzutowych Lim-5 oraz naddźwiękowych Su-7.

Lider i mentor

W służbie wojskowej dał się poznać jako dowódca o niezwykłej kulturze osobistej, kierujący się etosem pracy. Jako instruktor -pilot I klasy – nie tylko szkolił następców w sztuce pilotażu, ale przede wszystkim kształtował ich charaktery i był dla nich autentycznym przykładem. Wierzył, że szacunek dla drugiego człowieka – od mechanika po podchorążego – jest ważniejszy niż wojskowa hierarchia. Swój autorytet zbudował na wiedzy i doświadczeniu, a nie na sile stopnia służbowego.

Wizjoner i człowiek nauki

Nieustannie poszukujący wiedzy, dr Bulanda udowodnił, że mundur i toga akademicka mogą iść w parze. Zdobycie doktoratu nauk prawnych na UMCS w Lublinie było wyrazem jego intelektualnej niezależności i zrozumienia, że nowoczesne państwo potrzebuje liderów o szerokich horyzontach. Jako zastępca dyrektora dęblińskiej uczelni ds. szkolenia wprowadzał innowacje, które trwale zmieniły system kształcenia w polskim lotnictwie.

„Zielona … Góra, to zawsze góra”

Objęcie w 1979 roku stanowiska dyrektora Liceum Lotniczego w Zielonej Górze przez płk. pil. dr. Stefana Bulandę stało się początkiem nowej ery w historii placówki. Dyrektor Bulanda, postać nietuzinkowa i wielowymiarowa, musiał zmierzyć się nie tylko z wyzwaniami dydaktycznymi, ale przede wszystkim z głęboką transformacją ustrojową i systemową, która w latach dziewięćdziesiątych postawiła pod znakiem zapytania dalszy byt szkoły.

Autorytet zbudowany na wiedzy i poczuciu humoru

Początki jego pracy nie były łatwe. Spotykał się ze sceptycyzmem, zwłaszcza ze strony cywilnej kadry pedagogicznej, która z niepokojem patrzyła na „mundurowego” lidera. Podczas historycznej pierwszej rady pedagogicznej, na prowokacyjne pytanie o wykształcenie, Bulanda z humorem zaprezentował swoją edukacyjną drogę: od szkoły podstawowej w Barcicach, przez liceum w Starym Sączu, aż po Oficerską Szkołę Lotniczą. Prawdziwym triumfem okazał się jednak fakt, że dyrektor legitymował się stopniem naukowym doktora, co nie tylko uciszyło krytykę, ale stało się jednym z fundamentów jego niepodważalnego autorytetu – łączył on bowiem żołnierską dyscyplinę z akademicką rzetelnością.

Filozofia wychowawcza: „Lotnik” z ludzką twarzą

Stefan Bulanda wprowadził do szkoły model zarządzania oparty na podmiotowości ucznia. W przeciwieństwie do surowych wzorców dęblińskich, uważał, że licealistom nie wolno „odbierać młodości”. Jego podejście cechował ojcowski dystans, wynikający przede wszystkim ze znajomości psychologii. Kiedy dochodziło do konfliktów z młodzieżą z innych szkół, potrafił nazwać je „zatargami zacietrzewionych kogutów”, unikając tym samym niepotrzebnych represji, a jednocześnie stawiając na wychowawczy dialog. Pod jego okiem szkoła stała się miejscem, w którym samorządność uczniowska i integracja ze środowiskiem miejskim były kluczowymi elementami formowania charakterów młodych ludzi.

Architekt nowoczesnej bazy dydaktycznej

Jako sprawny administrator, Stefan Bulanda uczynił z zielonogórskiego liceum jedną z najlepiej wyposażonych placówek w kraju. Jego priorytetem był rozwój bazy sportowej i specjalistycznej. Dbał o „sportowe akumulatory” młodzieży, wierząc, że tężyzna fizyczna jest nierozerwalnie związana z zawodem pilota. Jednocześnie rozbudowywał zaplecze socjalne i medyczne: sauna, gabinety lekarskie oraz pełne wyżywienie stały się standardem, który przyciągał kandydatów z całej Polski.

Niepokorny pułkownik wobec systemowych burz

Najtrudniejszą próbą dla dyrektora Bulandy okazały się lata dziewięćdziesiąte, gdy Ministerstwo Obrony Narodowej rozpoczęło proces wycofywania się z finansowania liceów wojskowych. Jako doskonały strateg, podjął walkę o ocalenie szkoły. Mimo braku zgody czynników wojskowych, zdecydował się na odważny krok przekształcenia szkoły w placówkę cywilną, tworząc klasy ogólnodostępne. Tak powstało IV Liceum Ogólnokształcące.
Autor wspomnień o nim, Lucjan Fokszan, nazywa go „niepokornym pułkownikiem”, który, wbrew modom i krótkowzrocznym decyzjom decydentów, pozostał wierny swojej placówce i kadrze.

Dziedzictwo i pamięć

Stefan Bulanda nie był jedynie urzędnikiem; był mentorem, który z dumą dokumentował sukcesy swoich wychowanków w „Szkole Orląt” w Dęblinie. Jego wkład w rozwój edukacji lotniczej w Zielonej Górze jest nie do przecenienia. Pozostawił po sobie placówkę, która, mimo zmiany munduru na strój cywilny, zachowała ducha solidarności i lotnicze tradycje. W pamięci współpracowników i uczniów zapisał się jako człowiek, który – zgodnie ze swoim niepisanym mottem – potrafił łączyć twardą wojskową logikę z pedagogiczną empatią, stając się gwarantem przetrwania „Lotnika” w najtrudniejszych momentach jego historii.

Cześć Jego Pamięci!

WYBRANE MYŚLI

O PRZEZORNOŚCI „Zanim wzbijesz się w niebo, musisz poznać każdą śrubę swojej maszyny. Sukces nie znosi niedomówień, a bezpieczeństwo buduje się na znajomości najdrobniejszego detalu.”

O HORYZONTACH „Pilot nie może być tylko operatorem maszyny, musi być humanistą. Szerokie spojrzenie na historię i literaturę pozwala widzieć więcej niż tylko przyrządy w kabinie.”

O ODWADZE „Odwaga to nie brak lęku, ale determinacja, by iść pod prąd, gdy wymaga tego prawo lub honor – niezależnie czy chodzi o naukę w mroźnej klasie, czy o samodzielny lot w nieznane.”

O EMPATII „Prawdziwy autorytet szefa mierzy się szacunkiem dla tych, którzy torują mu drogę. Od woźnego po mechanika – każdy jest ogniwem, bez którego żaden lot nie byłby możliwy.”

O SZACUNKU „Najważniejszy jest szacunek dla drugiego człowieka – niezależnie od stopnia na pagonach.”

O MOTYWACJI „Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera!”

Cytaty za: Lucjan Fokszan, Dr Stefan Bulanda, Wydawnictwo ‘MAXIM’, Zielona Góra 2024.

Pan Dyrektor znany był ze swoich błyskotliwych wypowiedzi i krótkich acz charyzmatycznych przemówień, jakie słowa wryły się w Waszą pamięć?
“Spokój i witamina C”
“Każdy dobry uczynek musi być ukarany”
“Trzy ciepłe słowa: herbata, kożuch, …”
“Psy szczekają, karawana idzie dalej”
“Jak się ma miękkie serce, trzeba mieć twardą …”
Inne?
Podzielcie się Waszymi wspomnieniami w wirtualnej księdze pamiątkowej…📖
https://aplikacja.e-ksiegagosci.pl/2603wc_order_DU65xkUvcFprS/

Społeczność IV Liceum Ogólnokształcącego
w Zielonej Górze